Powieści

  • NA PROBOSTWIE W WYSZKOWIE

    Stefan Żeromski NA PROBOSTWIE W WYSZKOWIE  Podczas srogiego deszczu, który lał, w istocie, jak z cebra, pomknął z pustych ulic Warszawy automobil należący do Oddziału Drugiego Inspektoratu Generalnego Armii Ochotniczej, dając w swem wnętrzu schronienie przed ulewą prof. Ferdynandowi Ruszczycowi, p. Adamowi Grzymale-Siedleckiemu, p. Modzelewskiemu wraz z jego aparatem kinematograficznym, […]

    Czytaj więcej
  • Przebiśnieg

    Katarzyna Jerzykowska Przebiśnieg Wiesz Tato? Kiedy na zewnątrz szaleją wichury, a wszystko jest białe i uśpione pod śniegiem i lodem, siadam przy kominku z kubkiem gorącej herbaty i przypominam sobie te wszystkie lata, kiedy świat mieścił się w naszej małej wiosce. Kiedy jedynym niebezpieczeństwem były pioruny za oknem i potwór […]

    Czytaj więcej
  • STARY SŁUGA

    Henryk Sienkiewicz STARY SŁUGA Obok starych ekonomów, karbowych i leśników, drugim typem, niknącym coraz bardziéj z powierzchni ziemi, jest stary sługa. Pamiętam za czasów mego dzieciństwa służył u rodziców moich jeden z tych mamutów, po których wkrótce tylko kości na starych cmentarzyskach, w pokładach grubo zasypanych niepamięcią, od czasu do […]

    Czytaj więcej
  • Wehikuł czasu

    Herbert George Wells tłum. Feliks Wermiński Wehikuł czasu Rozdział I Podróżnik w Czasie (tak bowiem wypada go nazwać) wyjaśniał nam oto pewien niezwykły problem. Jego szare lśniące oczy błyszczały, a twarz, blada zazwyczaj, ożywiła się jasnym rumieńcem. Ogień na kominku palił się jasno, a łagodne światło srebrnych lamp w kształcie […]

    Czytaj więcej
  • Żaby

    Arystofanes tłum. Edmund Cięglewicz Żaby [Wstęp tłumacza] W styczniu r. 405 przed Chr. wystawiono podczas uroczystości Lenajskich po raz pierwszy Żaby Arystofanesa. Zachwyt po tym przedstawieniu był powszechny i tak niezwykły w Atenach, że publiczność domagała się powtórnej wystawy sztuki, którą odegrano prawdopodobnie już w marcu podczas wielkich świąt Dionizosa […]

    Czytaj więcej
  • Echa leśne

    Stefan Żeromski Echa leśne Pan generał Rozłucki siedział uroczyście na stołku składanym. Stołek ów (własność przenośna geometry Knopfa) mieścił się w samym środku dywanu zdjętego znad łóżka mojej matki. Po drugiej stronie ogniska, na pniaku z wzorową starannością zasłanym pledem, w gumowym płaszczu do samej ziemi, niby w ruchomym namiocie, […]

    Czytaj więcej
  • Siteczko

    Eliza Orzeszkowa Siteczko Co się jej stało? Jezus Marya! Co jej się stało? Dlaczego ona krzyknęła, zemdlała, a gdyśmy ją otrzeźwili, taką była zmartwioną i przelęknioną? Nie wiem, nie rozumiem. Może pan zgadnie. Trzebaż wypadku, że pan tu wszedł, jak raz w tym momencie, kiedy ona krzyknęła: „Tatku! ” i […]

    Czytaj więcej
1 2 3 5