Baba

Wacław Potocki - "Baba" - czytanki.pl

Wacław Potocki

Baba

Że mięsa nie jem, starą trzymający modę,
Babę mi tatarczaną upiększy we środę,
Prosi pani, żebym jadł, póki nie wystydnie,
Póki ciepła, bo zimna nie ma smaku, zbrzydnie,
Choćbyś ją w maśle maczał. Toć, rzekę, prawdziwa:
I taka jest pieczona baba, jak i żywa.
Ciepłej jeszcze zażyjesz; jak ją wiek wychłodzi,
Choćbyś ją złotem osuł, biesowi się godzi.
Do tamtej masła trzeba, do starej niewiasty
Złota; choć ciepła, jako próchno bez omasty.
Zejdzie się masło z baby do inszej polewki,
Zejdą często pieniądze jej do młodej dziewki.

Polecane wpisy

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje.

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje.

Kto pyta, nie błądzi.

Kto pyta, nie błądzi.

Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.

Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Komu w drogę, temu czas.

Komu w drogę, temu czas.

Kłamstwo ma krótkie nogi.

Kłamstwo ma krótkie nogi.

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.