Liście i korzenie

Iwan Kryłow - "Liście i korzenie" - czytanki.pl

Iwan Kryłow

Liście i korzenie

Kołysane Zefirem, cień rzucając miły,
w piękne letnie południe Liście z nim gwarzyły.
„Przyznasz, że jeśli ustroń ta z uroku słynie,
nam to zawdzięcza jedynie.
Bo jakżeby bez liści drzewa wyglądały?
W nas ich wartość i wdzięk cały.
Gdzież by bez nas wędrowiec mógł znaleźć ochłodę?
Gdzież by pasterze i pasterki młode
poweselić się mogli?… Gdzie śpiewak natchniony –
Słowik – wywodzić mógł swe cudowne tony?…
Wreszcie ty sam, Zefirku, czy nie zdradzasz chętki
stale przybywać tu na pogawędki?”
„I o nas warto by też wspomnieć, samochwały!”
– spod ziemi się jakoweś głosy odezwały.
„A tam kto się ośmiela przemawiać tak hardo?”
– zaszeleściły drzew Liście z pogardą.
„To my, tu pracujące w mroku niestrudzenie –
Korzenie.
My was żywimy, my tworzymy soki,
co wzrost drzew pędzą het, aż pod obłoki…
Cieszcie się waszym pięknem, wspaniałą zielenią,
lecz wiedzcie, coście winne nam – czarnym korzeniom”.

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.