Szerszenie i pszczoły

La Fontaine - "SZERSZENIE I PSZCZOŁY" - czytanki.pl

La Fontaine

Szerszenie i pszczoły

Dzieło świadczy o twórcy. Słuchajcie bajeczki:

Do miodu w pustym ulu, rościł sobie prawa
Rój Pszczół i rój Szerszeni. Ztąd swary i sprzeczki;
W końcu, na wyrok Osy zgodziły się strony.
Lecz jak osądzić? Zawikłana sprawa:
Świadkowie zeznawali, że ul opuszczony

Był lat kilka siedzibą istotek skrzydlatych,
Brzęczących, podługowatych,
Słowem, do Pszczół podobnych. Adwokat Szerszeni
Dowiódł, że jego klienci
W też same cechy są uposażeni
Od najdawniejszej pamięci.
Osa, w kłopocie, przyzywa do śledztwa
Mrówki z sąsiedztwa.
Te rzekły, że rój dawnych ula posiadaczy
Cały był czarno-żółtawy;
Lecz adwokat Szerszeni dowiódł, że dla sprawy
To zeznanie nic nie znaczy,
Bo klient jego każdy, z dziada i pradziada
Tęż samą barwę posiada.
«Już od pół roku nasz proces się wlecze,
(Mądry Pszczół adwokat rzecze;)
Szkoda miodu i słów próżnych,
Kosztów i opłat przeróżnych.
Na co tyle korowodów?
Skoro prześwietny sąd żąda dowodów,
Wnoszę, aby przerwano dalsze dochodzenie:
Natomiast, niechaj Pszczoły i Szerszenie
Wezmą się do roboty; wówczas sąd zobaczy,
Kto umie plastry budować,
Miód z kwiatów zbierać i chować,
I przedmiot sporny Pszczołom przyznać raczy.»
Na takowe orzeczenie
Jęły się burzyć Szerszenie

I nie chciały pracować. Osa, bez zachodu,
Pszczołom oddała cały zapas miodu.

Gdybyż zawsze tym trybem sądzono procesa!
Lepszy zdrowy rozsądek, niźli rzymskie prawo:
Na rozterkach pęcznieje palestrantów kiesa,
A wychudli pieniacze kończą gdzieś pod ławą.

Polecane wpisy

Od przybytku głowa nie boli.

Od przybytku głowa nie boli.

Oczy są zwierciadłem duszy.

Oczy są zwierciadłem duszy.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.