Wiosna

Jantek z Bugaja

 

Wiosna

Wiosna. Rolnik wyjechał orać ziemię czarną.
Pieśń nadziei mu śpiewa pod niebem skowronek,
Przerozkoszną pogodą uśmiecha się dzionek,
Rolnik orze, z nadzieją plonu sieje ziarno.

Przelotnych ptaków stada z powrotem się garną,
Pierwsze kwiaty rozkwitły już z pączków obsłonek,
Ach radośnie, choć grozi przednówku frasunek
Rolnikowi, wiosna mu jaśni dolę marną.

O wiosno, wiosno życia, wiosno urodzaju,
Dni twe jasne zwiastują lepszą życia dolę,
Ty jesteś przypomnieniem dni rozkosznych raju

Tym, co za grzech dziś znoszą wygnania niedolę…
Kiedyż, kiedyż zawita wiosna w naszym kraju?
Że będą wolne ludy, miasta, sioła, role…

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.