Boże Narodzenie

Andrzej Bieły - "Boże Narodzenie" - czytanki.pl

Andrzej Bieły

Boże Narodzenie

Trzeszczy w parkanie roziskrzonym
Mróz wigilijny żywym ogniem
I wiatr jak złodziej przepłoszony
Łomoce zardzewiałym skoblem,
A ogród zarósł w zaspy białe.

I nieodmiennie stare bzdury
Z brodą Jehowy, czysty nonsens:
O, gwiazdy – choinkowe sznury,
I ty, Jowiszu z sinym wąsem –
Kiedy się niebo z was otrząśnie?

Swe jaśniejące pieśni zaćmij,
Powściągnij tę igraszkę drwiącą –
Wszechświecie – pęknij wreszcie, zaśnij:
Ty – wściekła bryło głupiej jaśni!
Ty – rybo ikrę miotająca!

Nie – nie dotykać i nie wołać
Czeluści, co się martwo szczerzy:
Po niej paznokcia rysem świeżym
Pełznie w okrutnej złości księżyc.

Polecane wpisy

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Dobry żart tynfa wart.

Dobry żart tynfa wart.

Dla chcącego nic trudnego.

Dla chcącego nic trudnego.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Cytat o znaczeniu świąt (Grinch)

„A co, jeśli Boże Narodzenie wcale nie pochodzi ze sklepu? Może Boże Narodzenie znaczy coś znacznie więcej?” – Grinch

Zagadka o butach

Wkładasz je na stopy, gdy wychodzisz z domu na dwór. Mają sznurówki lub rzepy, to chroniący nogi mur.   Odpowiedź: Buty

Co za dużo, to niezdrowo.

Co za dużo, to niezdrowo.