Burza

Czytanki.pl - Burza - Adam Mickiewicz
🎧 Posłuchaj...
00:00:00 / 00:00:00

Adam Mickiewicz

Sonety krymskie

Burza

 

Zdarto żagle, stér prysnął, ryk wód, szum zawiei,
Głosy trwożnéj gromady, pomp złowieszcze jęki,
Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki,
Słońce krwawo zachodzi, z niém reszta nadziei.

Wicher z tryumfem zawył; a na mokre góry,
Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu,
Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu,
Jak żołniérz, szturmujący w połamane mury.

Ci leżą na pół martwi, ów załamał dłonie,
Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada,
Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać.

Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie
I pomyślił: szczęśliwy, kto siły postrada,
Albo modlić się umié, lub ma z kim się żegnać.

Polecane wpisy

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Najtrudniejszy pierwszy krok.

Najtrudniejszy pierwszy krok.

Nadzieja matką głupich.

Nadzieja matką głupich.

Na złodzieju czapka gore.

Na złodzieju czapka gore.

Na pochyłe drzewo każda koza skacze.

Na pochyłe drzewo każda koza skacze.

Na bezrybiu i rak ryba.

Na bezrybiu i rak ryba.

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.