Ostatnia róża lata

Thomas Moore - "OSTATNIA RÓŻA LATA" - czytanki.pl

Thomas Moore

Ostatnia róża lata

tłum. Jan Kasprowicz

Ostatniej róży lata
Samotny płonie kwiat;
Odeszły ją towarzyszki,
Zagasł ich wdzięk i zbladł.
Żadna się nie nachyli,
By ją całować w skroń,
Zrumienić się jej rumieńcem,
Oddać jej woń za woń.

Nie będzie schnął w pustkowiu
Twój krzew samotny ten!

Gdy inne już posnęły,
I ty zapadnij w sen!
Pozrywam ja twe listki,
Rozrzucę je na ścieg,
Gdzie drogich przyjaciółek
Zwarzony pokos legł.

I ja tak niechaj zginę,
Gdy przyjaźń znajdzie kres,
Gdy jasny krąg miłości
Zmieni się w krople łez;
Gdy wierne serce zamrze,
A słodkie pójdzie już,
Któż chciałby jeszcze zostać
W tym świecie mgieł i burz?…

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.