Poseł od zająca do myśliwych

Hieronim Morsztyn - "Poseł od zająca do myśliwych" - czytanki.pl

Hieronim Morsztyn

Poseł od zająca do myśliwych

Kusy Janusz (bo Rożen tak zająca zowie)
Z tym mię do was poselstwem wyprawił, panowie,
Prosząc, byście roztyrków tych z nim zaniechali,
A więcej mu despektów żadnych nie działali.
Gotowy jest przystąpić z wami do ugody,
Chcąc słusznie, jeśli winien, ponagradzać szkody,
Albo też do pewnego wziąć przymierze czasu
I wyszedłby sam do was na traktaty z lasu.
Ale nie śmie, ażbyście glejt mu wolny dali,
A myśliwcom psy odwieść do domu kazali.
Nie chcecie li też zgody, o łaskę nie stoi,
Nogom ufa, a was się i ze psy nie boi.
A zgoła wam powiedzieć tak kazał po prostu,
Że na was lada kędy wypnie zadek z chrostu.

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.