Pożegnanie

George Gordon Byron - "POŻEGNANIE" - czytanki.pl

George Gordon Byron

Pożegnanie

tłum. Jan Kasprowicz


Bądź mi zdrowa, bądź mi zdrowa,
Już na wieczny żegnaj czas!
Serce wiary ci dochowa,
Choć twa wzgarda dzieli nas.

Gdybyś wnikła w łono moje,
Gdzie ci snu łagodna dłoń
Kładła włosów miękkie zwoje,
Kładła białą, ciepłą skroń —

Gdybyś wnikła mi do łona,
W którem szczera bije krew,
Ujrzałabyś, zapłoniona,
Jak niesłusznym był twój gniew.

Cóż, że chwalby ci wypowie
Z cudzych cierpień drwiący świat?
Wszak obrazy kryje w słowie
Ten, co ludzkim łzom jest rad.

Jeśli żywot mój skalany,
Czyż tu niema innych rąk,
By mi krwawe zadać rany,
By przysporzyć gorzkich mąk?

Lecz ty nie łudź się! Powoli
Niszczy miłość wrogi los!
Nagła krzywda duszę boli,
Serc nie złamie nagły cios.

Twe nie umrze i me serce
Będzie żyło, mimo krwi,
Tylko w wielkiej my rozterce,
Że minęły wspólne dni!

Ach! smutniejsza, niż łza ludzi,
Zraszająca śmierci łów,
Myśl ta codzień nas obudzi
Z wdowich łoży, z ciężkich snów.

Masz-li wolę ukojenia
Szukać w dziecku? Chęć-li masz
Uczyć ojca go imienia,
Choć mu wzięłaś ojca straż?

Pomnij, lube pieszcząc dziecię,
Z warg mu słodkie pijąc tchy,
Że cię kocha ktoś tam w świecie,
Że kochałaś go i ty!

Odzwierciedlą jego lice
Moje rysy, wówczas, wiem,
Serce-ć wyzna tajemnicę,
Żem ja jeszcze w sercu twem.

Znane ci są moje błędy,
Ale obcy-ć jest mój szał;
Ma nadzieja pójdzie wszędy,
Gdzie iść krok twój będzie chciał.

Cios twój krwawe wyrył znamię
W mych uczuciach! Pani burz,
Duma, już się dzisiaj łamie,
Snać i duszę tracę już!…

Lecz się stało! Nadaremną
Dzisiaj wszelka słów mych treść!
Tylko myśl ma pójdzie ze mną,
Ona żal mój będzie nieść…

Żegnaj! Żegnaj! W tej rozłące,
Co serdeczny niszczy ślub,
Schnie mi, gaśnie serce wrzące,
Lecz nie schodzi w zimny grób.

Polecane wpisy

Oczy są zwierciadłem duszy.

Oczy są zwierciadłem duszy.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.