Wiosna

Zygmunt Różycki

 

Wiosna

Złocistowłosa, złotobrewa
Wśród cichych płynie łąk
I jakieś jasne sny rozlewa
W krąg.

Z uśpienia budzi modre zdroje
Szelestem białych szat
I w zwiewnych mgieł przystraja zwoje
Świat.

Złotawą słońca nić przewija
Skroś rąbki śnieżnych chmur —
I w szmaragdowy płaszcz owija
Bór.

Odziewa w białe pióropusze
Gałązki śpiących drzew —
I roztęskniony leje w duszę
Śpiew.

I w jakiś cudny hymn rozdzwania
Przestrzenie smętnych pól
I w łzy przetapia ukochania
Ból.

Jak anioł zwisa ponad światem
W jaśnieniu złotych zórz —
I znów nas pieści aromatem
Róż.

I znów nas pieści i kołysze
Zielenią wonnych łąk —
I jakąś białą sieje ciszę
W krąg.

 

Polecane wpisy

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą.

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle.

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Dzieci i ryby głosu nie mają.

Dobry żart tynfa wart.

Dobry żart tynfa wart.

Dla chcącego nic trudnego.

Dla chcącego nic trudnego.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda.

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał.

Cytat o znaczeniu świąt (Grinch)

„A co, jeśli Boże Narodzenie wcale nie pochodzi ze sklepu? Może Boże Narodzenie znaczy coś znacznie więcej?” – Grinch

Zagadka o butach

Wkładasz je na stopy, gdy wychodzisz z domu na dwór. Mają sznurówki lub rzepy, to chroniący nogi mur.   Odpowiedź: Buty