Audiobooki

  • Góra Kikineis

    Adam Mickiewicz Góra Kikineis Spojrzyj w przepaść — niebiosa leżące na dole, To jest morze; — śród fali, zda się, że ptak–góra, Piorunem zastrzelony, swe masztowe pióra Roztoczył kręgiem, szerszym niż tęczy półkole, I wyspą śniegu nakrył błękitne wód pole. Ta wyspa, żeglująca w otchłani — to chmura! Z jéj […]

    Czytaj więcej
  • Jak modlitwa ochrania przed złodziejami

    Zofia Kucharczyk Jak modlitwa ochrania przed złodziejami No [u]un [dziadek], jak się tu z mojum babcium tu ozyniéł, przysed do tych Gałek [Rusinowskich], no to [u]un bardzo lubiéł kunie. Ji [u]un tak: kupował see ty kunie takie źrebinta. Co mu tam tyn dziadek tyn teść, ty zimi tam ile tam […]

    Czytaj więcej
  • Z nastrojów wiosennych

    Tadeusz Boy-Żeleński Z nastrojów wiosennych Nie masz nic milszego ponad Ciągnący żeński pensjonat. Sunie sznurkiem przez plantacje W ciszy, z wolna, uroczyście — 5 Zielono, pachną akacje, Słońce gzi się poprzez liście — — Ciągnie podwójny sznureczek Takich przemiłych owieczek. Cieplutko, wiosna, południe, Ławeczka, próżniactwo boskie, Myśli rozigrane cudnie W […]

    Czytaj więcej
  • Mysikrólik i niedźwiedź

    Jacob i Wilhelm Grimm Mysikrólik i niedźwiedź tłum. Bolesław Londyński Pewnego razu latem wyszedł niedźwiedź z wilkiem na przechadzkę po lesie. Wtem niedźwiedź usłyszał ładny śpiew jakiegoś ptaka i rzekł: — Bracie wilku, co to za ptak tak ładnie śpiewa? — To król ptaków, — odparł wilk — przed nim […]

    Czytaj więcej
  • Historia roku

    Hans Christian Andersen Historia roku tłum. Cecylia Niewiadomska Był styczeń. Od rana srożyła się straszna zadymka, śnieg pędził przez ulice całymi chmurami, sypał z dachów, uderzał w szyby, bił przechodniów po twarzy, to znowu wirował w powietrzu, wichrem kręcony. Ludzie biegli skuleni, śpiesząc niesłychanie, mrużąc oczy, wpadając na siebie co […]

    Czytaj więcej
  • Przesolił

    Anton Czechow Przesolił tłum. A. W. Geometra Smirnow przyjechał na stację Gniłówki. Do majątku, w którym miał wykonać roboty miernicze, trzeba było jechać końmi jeszcze około trzydziestu-czterdziestu wiorst; o ile woźnica trzeźwy, a konie nie chabety — to i trzydziestu wiorst nie ma, lecz jeżeli woźnica pijany, a konie mizeraki […]

    Czytaj więcej
  • Zapowiedź

    Józef Czechowicz dzień jak codzień zapowiedź czerwone grube spirale dookoła dzbanów połysk cętkowanych muszli coraz to mniejsze kule płyną w srebrnej smudze dom rozchyla się jak wachlarz jakże ten profil zamknąć w trapezy i kąty drzewem zwichrzonym tragicznie zasłaniam naszą miłość ścięte kwiaty uśpione w misach zwierciadła ukazują bladą głębię […]

    Czytaj więcej
1 2 3 23