Krzak i ogień

Iwan Kryłow - "Krzak i ogień" - czytanki.pl

Iwan Kryłow

Krzak i ogień

Gdy chcesz mieć przyjaciela, wprzód go poznaj z bliska,
charakter zbadaj dokładnie.
Bo hultaj przyjaźń wyzyska –
naiwny w kabałę wpadnie.
Tliło się coś pod krzakiem w zimowy poranek.
Widać wędrowcy rozniecili ogień…
(w pobliżu jeszcze ślady pozostały sanek)
i nie zgasiwszy, w dalszą puścili się drogę.
Płomyczek dogorywał, brakło mu paliwa.
Nagle błysnął i tak się do Krzaka odzywa:
„Czemu sterczysz tu nagi, bez jednego listka?”
„Trudno kwitnąć – Krzak odrzekł – gdy mróz ziemię ściska”.
„Widocznie – Płomyk na to – fujara z sąsiada.
Gdybyś pokumał się ze mną,
wnet miałbyś aurę przyjemną.”
Krzak się zdziwił:
„Ej, co też sąsiad opowiada!”
„Jak to, nie wiesz, żem słońca najrodzeńszym bratem?
Właśnie ja czynię zimą to, co ono latem.
Z mojej to łaski w północnej krainie
po oranżeriach życie tropikalne płynie.
I ty, skoro mnie tylko przygarniesz do siebie,
możesz ciepło mieć jak w niebie”.
Krzak przystał. Wnet mu Płomyk skoczył na korzenie,
stąd się na gałązki wgarnął,
a po chwili już buchnął ogromnym płomieniem
i powlókł niebo dymu chmurą czarną.
Nazajutrz śladu już nie było z Krzaka.
Bo przyjaźń ognia z drzewem zawsze bywa taka.

Polecane wpisy

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.