Krzyż i dziecko

Cyprian Kamil Norwid

Krzyż i dziecko

– Ojcze mój! Twa łódź
Wprost na most płynie –
Maszt uderzy!…wróć…
Lub wszystko zginie.

Patrz! Jaki tam krzyż,
Krzyż niebezpieczny –
Maszt się niesie w zwyż,
Most mu poprzeczny –

– Synku! Trwogi zbądź:
To znak – zbawienia;
Płyńmy! Bądź co bądź –
Patrz, jak? Się zmienia…

Oto – wszerz i wzwyż
Wszystko – toż samo.

– Gdzie się podział krzyż?

– Stał się nam bramą.

Polecane wpisy

Co ma wisieć, nie utonie.

Co ma wisieć, nie utonie.

Co dwie głowy, to nie jedna.

Co dwie głowy, to nie jedna.

Cicha woda brzegi rwie.

Cicha woda brzegi rwie.

Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Bliższa koszula ciału.

Bliższa koszula ciału.

Biednemu zawsze wiatr w oczy.

Biednemu zawsze wiatr w oczy.

Bez pracy nie ma kołaczy.

Bez pracy nie ma kołaczy.

Baba z wozu, koniom lżej.

Baba z wozu, koniom lżej.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.