Figielki Kazia

Stanisław Jachowicz

Figielki Kazia

Tadzio domki z kart budował,
Kazio coraz to dmuchnął i pod stół się chował.
„Wiesz, Kaziu – rzekł braciszek – co ja teraz zrobię?
Schowam karty do szuflady i dmuchajże sobie!”

Polecane wpisy

Trafiło się ślepej kurze ziarno.

Trafiło się ślepej kurze ziarno.

Tonący brzytwy się chwyta.

Tonący brzytwy się chwyta.

Święta, święta i po świętach.

Święta, święta i po świętach.

Szukajcie, a znajdziecie.

Szukajcie, a znajdziecie.

Szewc bez butów chodzi.

Szewc bez butów chodzi.

Strach ma wielkie oczy.

Strach ma wielkie oczy.

Stara miłość nie rdzewieje.

Stara miłość nie rdzewieje.