Jonasz prorok, o zniszczeniu Gdańska

Jan Dantyszek - "Jonasz prorok o zniszczeniu Gdańska" - czytanki.pl

Jan Dantyszek

Jonasz prorok, o zniszczeniu Gdańska

Urbs nova, dives opum, Dantiscum sive Gedanum,
Accipe, divina quae tibi mente loquor.

Nowe bogate miasto, co cię zowią Gdańskiem!
Przyjm słowa, które-ć niosę w rozkazaniu Pańskiem:

Krótki czas, jeśli grzechów nie przestaniesz dalej,
Twoja cię własna zbrodnia z posady obali.
Prędko wzrosłoś, lecz przebóg! i zguba twa chyża,
Twój dzień, miasto niewdzięczne! rychło się przybliża.
Bezbożność, pycha, rozkosz zawładły twe łono,
Trzy potwory gotują-ć zgubę nieminioną.
Wyuzdany, nadęty twoją zbrodnią czarną,
Mniemasz, Gdańsku! że wszystko uchodzi bezkarno.
Twój senat trzema grzechy głośno znany światu,
Twój lud zabójczy przykład bierze od senatu.
Bezbożność, pycha, bezwstyd gdzie zasiądą z władzą,
Ludy, miasta, królestwa ze szczętem zagładzą.
Wszechmocny znieść tych zbrodni dalej już nie może,
Popraw się, bo nad tobą ukaranie Boże.
Pan w gniewie sprawiedliwym z posady cię wzruszy,
Jeśli słowa mojego nie przyjmiesz do duszy.
Najprzód poślub odwieczną wiarę twych pradziadów,
Zwróć na drogę zbawienia od bezbożnych śladów,
Wierz, jak twoi ojcowie, a czyniąc pokutę,
Zaniechaj złych nowości, bo jadem zatrute.
Potem złóż brzydką pychę bogactwa i cześci,
Której ogrom zaledwie w twem sercu się zmieści,
Niechaj szczerota serca będzie stróż twój główny,
Strój się raczej w uczciwość, niż w kształt powierzchowny.
Dziewica, co dziś nosi otworzyste łono,
Niechaj piersi i ramię ogarnie zasłoną;
Niechaj młoda niewiasta na bezwstydnej szyje
Cudzych włosów na pukle misternie nie wije.
Zrzućcie perły, łańcuchy i atłas bogaty,
Dosyć na waszą godność i wełnianej szaty:
Tak chadzały twe przodki, pokolenie świeże!
Przecz się wstydzić ubierać w skromniejsze odzieże?
Wiarę waszemu Panu dochowajcie wszędzie,
W łagodnych jego rządach bezpieczno wam będzie.
Nie dmij się, że ci morze swe skarby przysyła:
Kto siła zarobkuje, ten utracą siła.
Czyń przed Bogiem pokutę i wyznaj twe zbrodnie,

Twą skruchę i poprawę okaż mu dowodnie.
Przestań sekciarskich schadzek i rozpustnej mowy,
Grzechów, co znasz się winnym w obliczu Jehowy.
Wszelkie zelżywe gwałty, rozpustne wieczerze
We łzach twojego serca wyspowiadaj szczerze.
Potem zwyciężaj żądzę cielesnej słodyczy,
Niech wszeteczność przywdzieje worek pokutniczy.
Biednym dajcie jałmużnę, niech się hojnie spłaci
Własność, handlem wydarta oszukanej braci.
Wiele znaczą nędzarze wzgardzeni i podli,
Żebrak błogosławieństwo wieczyste-ć wymodli.
Tak czyńcie z reszty grzechów — mam dobrą nadzieję,
Potężna pomsta Boża dla was złagodnieje.
Mieliście już trzy klęski, srogość ich przestrasza;
Niechże czwarta nie przyjdzie, bo to zguba wasza.
Szło morowe powietrze, szła pożarów siła,
Pomnisz, Gdańsku, jak woda twe miasto podmyła?
Już karę trzech żywiołów mając przed oczyma,
Ślepi! mniemacie może, iż kar więcej niema?
Cóż jeśli zadrga ziemia i klęska natury
Zagarnie i pochłonie nieprawości mury?
Cóż gdy handlowe sprawy zniszczą boje cudze?
Gdy się zboże zatrzyma w wiślanej żegludze?
Albo Bóg zagniewany, któremu tak łatwo,
Ześle zwierze drapieżne pastwić się nad dziatwą?
Przyjdą wilki, tygrysy, lamparty, niedźwiedzie,
I lwica afrykańska swój orszak przywiedzie,
Smok oblęże twe mury, — choćbyś wzmacniał wieże,
Kiedyż człowiek bez Boga zguby się ustrzeże?
Złamią się twoje baszty, jako domy z karty,
Gdańsku! jękniesz boleśnie, z twych bogactw odarty,
Opuszczą ciebie siły, rozkosze i dary,
Których dzisiaj bezecnie używasz bez miary.
W sadach nocnej roznusty i w domach od złota
Rozpaczliwie zamieszka łkanie i zgryzota;
Pychę, zbytek, nieczystość, co psuły wam łono,
Przepaściste czeluści wraz z wami pochłoną.

Wołałem Niniwitom: Powstańcie ze zbrodni! —
Powstali… Wołam na was: Gdańszczanie niegodni!
Długa cierpliwość Boża: mierząc cios ku głowie,
Pan czeka na zbrodniarzy i do skruchy zowie;
Lecz gdzie zbrodnia nad miarę urasta widocznie,
Oddali miłosierdzie, a chłostę rozpocznie.

 

Odkrywaj dalej

Więcej z działu „Wiersze i wierszyki”

Zobacz wszystkie: Wiersze i wierszyki →

Polecane wpisy

Zagadka o krowie

Daje pyszne mleko, na zielonej łące się pasie. Na muchy ogania się ogonem w letnim czasie.   Odpowiedź: Krowa

Zagadka o kocie

Pije białe mleko, lubi długo spać. Gdy jest zadowolony, zaczyna cicho mruczeć.   Odpowiedź: Kot

Zagadka o psie

Stróżuje na podwórku i głośno szczeka. Zawsze z radością na swego pana czeka.   Odpowiedź: Pies

Cytat o wewnętrznym bogactwie (Mały Książę)

„To, co upiększa pustynię, to fakt, że gdzieś w sobie kryje studnię.” – Antoine de Saint-Exupéry

Cytat o pustce i smutku (Kubuś Puchatek)

„Jestem misiem o bardzo małym rozumku, ale czuję, że gdy nie ma ciebie, w moim brzuszku jest zupełnie pusto.” – A.A. Milne

Cytat o podnoszeniu na duchu (Kubuś Puchatek)

„Nikt nie może smucić się, mając balonik.” – A.A. Milne

Cytat o potędze szczęścia (Piotruś Pan)

„Radość daje nam skrzydła.” – J.M. Barrie (Piotruś Pan)

Cytat o wierze we własne siły (Dumbo)

„Nie potrzebujesz magicznego piórka, żeby latać. Magia jest w tobie.” – Dumbo

Cytat o miłości matki (Bambi)

„Miłość to piosenka, która nigdy się nie kończy.” – Bambi

Cytat o sumieniu (Pinokio)

„Zawsze niech twoim przewodnikiem będzie sumienie.” – Świerszcz (Pinokio)