Kot i słowik

Iwan Kryłow - "Kot i słowik" - czytanki.pl

Iwan Kryłow

Kot i słowik

Słowika kot pochwycił zbój,
W biedne ciałko wpił się szponem
I cisnąc je, łagodnym tak przemówił tonem:
„Słowiczku, pieszczotku mój!
Słyszę, jak cię za pieśni wysławiają wszędzie
I w najlepszych śpiewaków stawiają cię rzędzie.
Od lisa-kuma słyszałem,
Że głos masz klarowny
I że twój śpiew cudowny
Pasterzom i pasterkom mąci głowy szałem.
Więc twojej pieśni
Posłuchać chciałbym sam.
Nie drżyj tak bardzo i nie trwaj w uporze!
Nie bój się, zjeść cię ani mi się nie śni.
Tylko co bądź zaśpiewaj, swobodę ci dam,
Będziesz mógł bujać po gajach i borze.
Wszak miłość dla muzyki nie mniejsza jest we mnie,
I często mrucząc zasypiam przyjemnie”.
Tymczasem słowik sierota
Ledwie dyszał w szponach kota.
„No cóż? – dalej kot przemawia –
Śpiewajże coś, choćby krótko!”
Śpiewak jednak nie śpiewał, lecz piszczał cichutko.
„Czyż takim śpiewem las się w zachwyt wprawia? –
Szyderstwem kot mu dociął. –
Gdzież siła, gdzie czyste dźwięki,
Z których powszechnie słyną twe piosenki?
Nie lubię słuchać pisku nawet moich kociąt,
Widzę, trudno cię mistrzem zwać sztuki śpiewaczej.
A możeś lepszy w smaku? Niech zobaczę!”
I zjadł nieszczęsną ptaszynę
Po okruszynę.
Czyż mam myśl moją wyjaśnić dokładniej?
Nie zaśpiewa słowik ładnie,
Gdy w pazury kota wpadnie.

Polecane wpisy

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Gość w dom, Bóg w dom.

Gość w dom, Bóg w dom.