Podróżniczki

Bruno Jasieński - "Podróżniczki" - czytanki.pl
🎧 Posłuchaj...
00:00:00 / 00:00:00

Bruno Jasieński

But w butonierce

Podróżniczki

Towarzyszkom podróży na wszystkich
kolejach świata — poświęcam

O podróże jednostajne na strzyżonym miękkim pluszu…
Wczoraj Marna, dzisiaj Wołga, jutro może Jan-Tze-Kiang…
Patrzę w oczy smutnej pani w fiołkowym kapeluszu
I już kocham się, jak sztubak, taki duży, sławny pan.

O wytarty plusz poduszki dosyć szorstkie wsprzeć policzki,
Turkot ciszę ukołysze, wszystko będzie, jak przez mgłę.
I znów przyśnią mi się usta długorzęsej podróżniczki
Całowane gdzieś wieczorem koło Moskwy czy Louvain…

Przyjdą myśli wypłowiałe, jak dalekie sny o damach.
Tych, co kiedyś mnie kochały, zapomniały… może czas?…
Panieneczki złotogłówki zmysłowieją w oknoramach,
Ostrym wiatrom się oddają z całej siły, pierwszy raz.

Może śnią im się w wiatrakach baśniejące złotozamki…
Pociąg czhał przez pola wężem z siłą 400 HP…
Panieneczki złotogłówki obudziły w sobie samki,
Z przymkniętymi powiekami leżą wparte w kąt coupé.

Znowu zacznie się sonata, tylko nie ta nasza, Jana.
Moja biedna, moja cudza, biała matuś małej Li…
Coś podkradnie się do okna, jakaś bajka Kellermana,
Będzie patrzyć niewidziana w tańcu spermy, ciał i krwi…

Może jestem trochę senny?… Może jestem trochę chory?…
Niestrawiony, pieprzny obiad wywołuje refleks żal…
W rozdziawioną paszczę nocy depeszują semafory:
Jadę, król, do Polinezji, na swój autorecital!

Polecane wpisy

Komu w drogę, temu czas.

Komu w drogę, temu czas.

Kłamstwo ma krótkie nogi.

Kłamstwo ma krótkie nogi.

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.