Śnieg

Bruno Jasieński - Śnieg - czytanki.pl
🎧 Posłuchaj...
00:00:00 / 00:00:00

Bruno Jasieński

But w butonierce

Śnieg

Białe kwiaty gdzieś na korsie… może w Nizzy.
Kołowieje — Cichopada — Białośnieży.
Chodzą ludzie miękkostopi po ulicy,
Końca nosa im nie widać zza kołnierzy.Uśmiechnęły się panienki w białych lisach
I podniosły wąskie palce aż ku ustom…
Był ktoś biały, co niebieskie listy pisał…
Było cicho. Było dobrze. Było pusto…

Z okna domu ponurego, jak «Titanic»,
Zaechowiał i wysączył się, jak trylik,
Płacz zmęczonej prostytutki, której stanik
Zafarbował ogniokrwisty hemofilik.

Ktoś się nagle chciał roześmiać, ale nie mógł…
(Oczy cichych czasem chłodne są jak marmur)
Czyjeś ręce pochyliły się ku niemu
Z łyżką ciepła, kochaności i pokarmu.

A ulicą chodzi siwa Matka Boska,
Szuka Żalu, Zrozumienia i Pokuty…
Po witrynach, po parkanach i po kioskach
Jaskrawieją rozrzucone moje Buty.

Chcesz? — będziemy dziś przy gwiazdach tańczyć nago…
Daj mi dotknąć swoich miękkich ust-atłasów…

…Polecimy na Bleriocie do Chicago
Jeść o zmierzchu słodki kompot z ananasów…

Polecane wpisy

Oczy są zwierciadłem duszy.

Oczy są zwierciadłem duszy.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.