Małpa

Iwan Kryłow - "Małpa" - czytanki.pl

Iwan Kryłow

Małpa

Choćbyś się napracował, trudził
w czoła pocie,
nie zyskasz pochwał ludzi,
gdy sensu brak robocie.
By pod siewy wiosenne przygotować rolę,
O świtaniu gospodarz wyszedł z pługiem w pole.
Ciężkie skiby odwala, kraje ziemię świętą,
a kto tylko przechodzi, wita go zachętą.

Małpa, widząc, że praca ma takie uznanie,
postanowiła też zasłużyć na nie.
Ciężki kloc znalazłszy w lesie,
na drogę niesie
i dawaj toczyć, nie żałując sił,
w lewo, to w prawo, to naprzód, to w tył…
To kloc stawia, to przewraca,
to umyślnie
w dół go ciśnie,
choć potem ciężka z wydobyciem praca…
Siódme ją zlewają poty,
tyle, tyle ma roboty!
Ale choć się tak uwija
zawzięta,
nie odzywa się niczyja
zachęta.

Bo na jej widok, jak jeden mąż, zgodnie
śmieją się wszyscy przechodnie.

I nie dziwota:
po licha cała ta robota?

Polecane wpisy

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.