Edmund Spenser

SONET

tłum. Jan Kasprowicz


Zwierciadło serca mego, piękne oczy!
Tych waszych spojrzeń dziwna jest osnowa:
W niej i kształt chmurnej śmierci i uroczy
Obraz żywota jednako się chowa.

Dusza ma życiem i miłością zdrowa,
Gdy się łagodność lśni w waszej przezroczy,
Lecz jak piorunem rażona ma głowa,
Kiedy się gniewnie wzrok wasz na mnie boczy.

Ale że człowiek chętniej w życie kroczy,
Niźli ku śmierci, przeto niech miłośnie
Blask się wasz z ogniem mej piersi jednoczy —
Niechaj to życie ku czci waszej rośnie,
A śmierć niech stłumi jego żarne jaśnie
Wówczas, gdy żar wasz na wieki zagaśnie.

Może spodobają Ci się również: