Pieśń

William Blake - "Pieśń" - czytanki.pl

William Blake

PIEŚŃ

tłum. Jan Kasprowicz

Jedwabne, kosztowne stroje,
Me śmiechy wesołe i pieśnie
Miłość mi wzięła, jak swoje;
Rozpaczy ręka zbyt wcześnie
Cisami już grób mi odsłania;
Taki jest koniec kochania!

Twarz jego piękna jak nieba,
Gdy kwiat rozwija się młody;
Trzeba-ż uroków tych, trzeba
Temu, co zimny, jak lody?
Miłości-ć on grobem; tam rzesza
Miłości pielgrzymi spieszą.

Tu rydel mój i motyka,
Śmiertelna tu moja koszula;
Gdy dół mój gotów, niech dzika,
Straszna się burza rozhula!
Zimna położę się w grobie:
Już, wieczna miłości, po tobie!

Polecane wpisy

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie dziel skóry na niedźwiedziu.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.