DRWAL I ŚMIERĆ

La Fontaine - "DRWAL I ŚMIERĆ" - czytanki.pl

La Fontaine

DRWAL I ŚMIERĆ

Obarczony starości i chrustu brzemieniem,
Drwal ubogi stękając wlókł się do swej chaty.
Ustał wreszcie od trudu i z gorzkiem westchnieniem,
Ciężar z ramion zrzuciwszy, narzekać zaczyna:
«Kiedyż za swą niedolę doczekam zapłaty?
Kiedyż biedy ostatnia nadejdzie godzina?
Jak długo żyję na świecie,
Jeszczem nie zaznał nic, okrom zgryzoty:

Zamało chleba, zawiele roboty;
To żona chora, to wierzyciel gniecie,
To grad, to pożar, lub oboje razem,
Gnębią podatki, czynsze, kwaterunek…»
Zapłakał; i znękany swych nieszczęść obrazem,
Śmierci wzywa na ratunek.
Śmierć, posłuszna, nadchodzi. «Czego chcesz, człowiecze?
— Ot… zmęczyłem się troszkę, drwal zmięszany rzecze,
I chrustu dźwignąć nie mogę…
Pomóż, jeżeli łaska, bo mi pilno w drogę.»

Polecane wpisy

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje.

Zakazany owoc smakuje najlepiej.

Zakazany owoc smakuje najlepiej.

Z dużej chmury mały deszcz.

Z dużej chmury mały deszcz.

Wyszło szydło z worka.

Wyszło szydło z worka.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

W zdrowym ciele zdrowy duch.

W zdrowym ciele zdrowy duch.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą.

Trafiło się ślepej kurze ziarno.

Trafiło się ślepej kurze ziarno.