Już nie usłyszysz mego

Józef Szymanowski - "Już nie usłyszysz mego" - czytanki.pl

Józef Szymanowski

Już nie usłyszysz mego

Już nie usłyszysz mego westchnienia,

Choć ciągłym czuciem w sercu zostanie;

Wszystko się w tobie dla mnie odmienia;

Za cóż nie takie moje kochanie?

Już ani czułe ręki ściśnięcie,

Ani wzajemne oczu spotkanie

Nie wprawia ciebie w słodkie zajęcie;

Za cóż nie takim moje kochanie?

Kiedy odchodzisz, jam tylko tkliwa,

I dla mnie samej przykre rozstanie;

Ciebie zabawka inna porywa;

Za cóż nie takim moje kochanie?

Nudne dla ciebie moje zapały,

Chciałbyś obrony w mojej odmianie;

Przy kroć, żeś tylko sam jest niestały;

Za cóż nie takim moje kochanie?

Już nie usłyszysz mego westchnienia;

Niechaj z mym szczęściem życie ustanie;

W ten czas cię późne strapią wspomnienia:

Dla mnież to było takie kochanie?

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.