Pastuszek

Jacob i Wilhelm Grimm - "Pastuszek" - czytanki.pl
🎧 Posłuchaj...
00:00:00 / 00:00:00

Jacob i Wilhelm Grimm

Pastuszek

tłum. Bolesław Londyński

Był raz pastuszek, który wsławił się na całą okolicę przez mądre odpowiedzi, jakie dawał na czynione sobie zapytania.

Król tamtejszy, dowiedziawszy się o tym, nie chciał wierzyć i kazał zawezwać malca do siebie.

I rzecze doń:

— Jeżeli mi trafnie odpowiesz na trzy pytania, jakie ci zadam, to będę cię traktował jak rodzonego syna i będziesz mieszkał w moim pałacu.

— Jakież to są te pytania? — rzekł chłopiec.

A król na to:

Pierwsze jest takie: Ile kropli wody jest w morzach całego świata?

— Miłościwy panie — odrzekł pastuszek — każ pozatykać wszystkie rzeki na ziemi, ażeby ani jedna kropla wody nie wpadła z nich do morza, zanim ich tu nie zliczę, a wtedy powiem ci, ile jest kropel w morzu.

Król rzecze znowu:

— Drugie pytanie brzmi: — Ile jest gwiazd na niebie?

Na to odparł chłopiec:

— Niech mi dadzą duży arkusz papieru.

Gdy mu go dano, nastawiał piórem na nim tyle kropek, że ledwie je można było dostrzec, a tym bardziej zliczyć, bo aż oczy bolały, gdy się patrzyło na nie. Potem rzekł:

— Tyle jest gwiazd na niebie, ile kropel na tym papierze. Policz je sobie:

Ale nikt zliczyć ich nie zdołał.

Król znowu się ozwał:

Trzecie pytanie brzmi: — Ile sekund ma wieczność?

Na to pastuszek odparł:

— Jest na świecie pewna góra, która ma godzinę wzwyż, godzinę wszerz i godzinę w głąb i oto co sto lat zjawia się przy tej górze ptaszek i ostrzy sobie na niej dzióbek, a gdy już wyostrzy dzióbek, wtedy upływa pierwsza sekunda wieczności.

I rzekł król:

— Rozwiązałeś wszystkie trzy pytania, jak mędrzec, będziesz więc odtąd mieszkał w moim pałacu, a ja opiekować się tobą będę, jak rodzonym dzieckiem.

Polecane wpisy

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Gość w dom, Bóg w dom.

Gość w dom, Bóg w dom.

Głową muru nie przebijesz.

Głową muru nie przebijesz.

Głodnemu chleb na myśli.

Głodnemu chleb na myśli.