Fragmenty książek

  • PIEŚŃ ŻYCIA (fragment)

    Józef Ignacy Kraszewski PIEŚŃ ŻYCIA. (FRAGMENT) „Pieśni życia, wielka pieśni, po raz setny, niech cię rozpocznie człowiek; pieśni niewyśpiewana, nieskończona nigdy pieśni, zawsze jedną grobową kończąca się zwrotką, a zawsze nowa i ponętna…  „W krainie ducha, wszystko jest pieśnią życia, jak na ziemi, od pyłku do dębu wszystko jest żywotem. […]

    Czytaj więcej
  • Podróż po mojéj szkatułce

    Józef Ignacy Kraszewski Podróż po mojéj szkatułce. (DZIWACTWO). Kędy spojrzysz — rudera, pustki i zniszczenie.  Mickiewicz.   Zajrzałem do mojéj szkatułki!… Ach ileż wspomnień razem uderzyło mnie jak piorun za jéj otwarciem!! To pismo mojéj lubéj! to jéj włosy — to pamiątka od matki — to od ojca pamiątka — to […]

    Czytaj więcej
  • Wieczór czyli przypadki peruki

    Józef Ignacy Kraszewski Wieczór czyli przypadki peruki. Już w pałacu Belindy otwarte podwoje.  Wyszkowski.   — Zapalajcie świéce — mówił pan Talarko do sług swoich, chodząc po przygotowanych na wieczór pokojach. — Lichtarze stawić rzadko, to lepiéj oświeca, a przytém oszczędniéj. Ten stolik umieścić w kąciku, krzesła w półkole.  — I, […]

    Czytaj więcej
  • Sen o szpadzie

    Stefan Żeromski Sen o szpadzie Kiedy oficer japoński, skazany na rozstrzelanie przez cudzoziemczy sąd polowy za służbę dla swego kraju, był zapytany przed egzekucją, co chce uczynić ze znalezionymi przy nim pieniędzmi i czy nie jest to z jego wolą zgodne, żeby te pieniądze jego dzieciom odesłać, rzekł: — Pieniądze […]

    Czytaj więcej
  • Sen o chlebie

    Stefan Żeromski Sen o chlebie Pas publicznego traktu przecinał okolicę, ciągnąc się po falistych pagórkach i rozpłaszczonych nizinach. Gdzieniegdzie stały przy nim szeregi obłamanych topól albo wieloletnie lipy, samotnice, zaniedbane przez nieszczędną siekierę. Kobieta, zdążająca w dal ponad zakurzonym rowem, miała wciąż przed oczyma nieskończony gościniec albo domyślała się jego […]

    Czytaj więcej
  • Przesolił

    Anton Czechow Przesolił tłum. A. W. Geometra Smirnow przyjechał na stację Gniłówki. Do majątku, w którym miał wykonać roboty miernicze, trzeba było jechać końmi jeszcze około trzydziestu-czterdziestu wiorst; o ile woźnica trzeźwy, a konie nie chabety — to i trzydziestu wiorst nie ma, lecz jeżeli woźnica pijany, a konie mizeraki […]

    Czytaj więcej
  • Kilka słów w obronie świętości małżeństwa

    Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki „Zielonego Balonika” Kilka słów w obronie świętości małżeństwa Dziwny jakiś w pojęciach szerzy się zamęt, Czy małżeństwo to kpiny, czy też sakrament? Jakaś zaraza padła Na wszystkie nasze stadła, Zamiast siedzieć spokojnie, Wszystko dziś w wojnie. Dawniej, kto się raz złączył w bożym przybytku, Wiedział, że ma […]

    Czytaj więcej
1 2 3 7