Zwierzęta Pana i diabła

Jacob i Wilhelm Grimm

Zwierzęta Pana i diabła

 

Pan Bóg stworzył wszystkie zwierzęta i wybrał sobie wilki, żeby mu służyły za psy. Tylko o kozie zapomniał. Diabeł wziął się także do dzieła, chciał i on coś stworzyć, porobił więc kozy z pięknymi długimi ogonami. Po drodze na pastwisko zaczepiały zwykle ogonami o ciernie, a diabeł musiał włazić między kłujące krzaki i wyplątywać je stamtąd z największym trudem. Rozzłościł się w końcu i poodgryzał wszystkim kozom ogony, co zresztą do dziś widać po ich krótkich kikutach.
Zostawiał je też same na pastwisku, ale zdarzyło się pewnego razu, że Pan Bóg zauważył, jak obgryzały drzewa owocowe, to znów niszczyły szlachetną winorośl czy inne delikatne rośliny. Żal go wielki ogarnął i w swej łaskawości i dobroci poszczuł kozy wilkami, które je rozszarpywały, kiedy te wlazły w szkodę. Na wieść o tym diabeł stanął przed Bożym obliczem i rzekł:
– Twoje stworzenie rozszarpało mi moje.
Pan Bóg mu na to odpowiedział:
– To po coś je stworzył na cudzą szkodę?
A diabeł znowu:
– Nie mogłem inaczej. Sam przecież dybię na krzywdę innych, więc to, co stworzyłem, musiało mieć podobną do mojej naturę. Drogo mi za to zapłacisz.
– Dobrze, zapłacę ci, przyjdź, kiedy dęby liście stracą, wtedy pieniądze będą już na ciebie czekały.
Skoro tylko liście z dębów obleciały, diabeł zjawił się i zażądał swej należności. Pan Bóg zaś rzekł:
– W kościele w Konstantynopolu rośnie dąb, z którego liście jeszcze nie obleciały.
Wśród wycia i przekleństw diabeł ruszył na poszukiwanie owego dębu, przez pół roku błądził po rozmaitych pustaciach, nim go odnalazł, a kiedy wrócił przez tron Boga, wszystkie inne dęby pokryły się już świeżymi listkami. Musiał się więc pożegnać z nadzieją odzyskania długu i ze złości wszystkim pozostałym przy życiu kozom powykłuwał oczy i wprawił im własne.
Dlatego też kozy mają diabelskie oczy i obgryzione ogony, a sam diabeł chętnie przybiera ich postać.

 

 

Odkrywaj dalej

Więcej z działu „Bajki i baśnie”

Zobacz wszystkie: Bajki i baśnie →

Polecane wpisy

Miś Bruno i pudełko na odwagę

Ciepła bajka na dobranoc o małym misiu, który zbierał drobne odważne chwile do niezwykłego pudełka.

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Ludzie często mniej przejmują się sprawami, o których nie wiedzą; nie oznacza to jednak, że ukrywanie prawdy jest zawsze słuszne.

Bajka o lisie, który zgubił swój cień

Oryginalna bajka dla dzieci o lisie, który szukał swojego cienia i nauczył się dostrzegać pomoc przyjaciół.

Nocny pociąg do początku

Nastrojowe opowiadanie o podróży, zmianie pracy i odwadze do rozpoczęcia nowego rozdziału.

Czas leczy rany

Silne uczucia po stracie lub rozczarowaniu mogą z czasem osłabnąć, choć nie każda rana znika całkowicie.

Most nad starym kanałem

Opowiadanie o przypadkowym spotkaniu dawnych znajomych i decyzji, by nie powtarzać błędów młodości.

Niedokończony portret

Opowiadanie o malarce, która znajduje odpowiedź na trudne pytanie w obrazie pozostawionym bez ostatnich pociągnięć pędzla.

Dom, do którego wraca się inaczej

Literackie opowiadanie o powrocie do rodzinnej miejscowości i odkrywaniu jej na nowo.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

Niektóre szanse wymagają odwagi, choć ryzyko zawsze trzeba oceniać rozsądnie.

Telefon o szóstej rano

Poruszające opowiadanie o dawnych przyjaciołach i telefonie, który zmusza do przewartościowania codziennych spraw.