Miś Bruno bał się wielu rzeczy. Głośnego grzmotu, ciemnej szopy i wejścia do przedszkola, kiedy inne zwierzątka już się bawiły. Pewnego dnia babcia podarowała mu małe pudełko w gwiazdki. — To pudełko na odwagę — powiedziała. — Ale musisz sam je napełnić.
Bruno zajrzał do środka. Było zupełnie puste. — Skąd wezmę odwagę? — spytał. Babcia podała mu trzy kolorowe kartki. — Za każdym razem, kiedy zrobisz coś mimo strachu, narysuj na jednej małą gwiazdkę i włóż ją tutaj.
Pierwszego dnia Bruno powiedział „dzień dobry” nowemu koledze. Głos trochę mu drżał, ale kolega odpowiedział uśmiechem. Wieczorem do pudełka trafiła pierwsza kartka. Drugiego dnia miś poprosił panią sowę o pomoc, zamiast udawać, że wszystko rozumie. Druga gwiazdka dołączyła do pierwszej.
Trzeciego dnia nad lasem przeszła burza. Bruno schował się pod kołdrą. Myślał, że dziś nie zdobędzie żadnej gwiazdki, bo przestraszył się bardzo. Babcia usiadła obok niego i spytała, co zrobił, kiedy usłyszał grzmot. — Powiedziałem, że się boję, i poprosiłem cię, żebyś przyszła — odparł.
— To też jest odwaga — powiedziała babcia. — Nie polega na tym, żeby nigdy się nie bać. Polega na tym, żeby szukać dobrego sposobu, kiedy strach już przyjdzie. Bruno namalował trzecią gwiazdkę, największą ze wszystkich.
Po tygodniu pudełko było pełne kartek. Miś nadal nie lubił grzmotów, ale wiedział, że potrafi poprosić o pomoc, przywitać nową osobę i zrobić pierwszy krok. A kiedy zobaczył smutnego zajączka przed przedszkolem, zaproponował mu wspólne narysowanie pierwszej gwiazdki.
Odkrywaj dalej
Więcej z działu „Bajki i baśnie”
- Bajka o lisie, który zgubił swój cień
- Zwierzęta Pana i diabła
- O pięknej królewnie-wiedźmie
- Głupi Maciuś
- GARBUCHA
- Boże dary

