Piękne dni czerwca

Detlev von Liliencron - "Piękne dni czerwca" - czytanki.pl

Detlev von Liliencron

Piękne dni czerwca

tłum. Stefan Napierski

Północ, szemrzą wirydarze,
Szept miłosny, młody nów,
Dźwięk ostatni rozemdleje,
Wszystko usnąć musi znów —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.

Zieleń w słońcu, róż kwietniki,
Blaski białe, strugi śpiew,
Porankowy spokój rośny
Okapuje krople z drzew —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.

W dal gościńce, tuman mglisty
Kolas strojnych, bosych stóp,
Wieniec chwały, trumien orszak
W pusty się przewala grób —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.

Z wolna wieczór zmierzcha szaro,
Łagodnieje srogość pól,
Serce spokój odnajduje
I dziecięcy, dawny ból —
Za rzeką, za mroczną, słowik zawodzi.

Polecane wpisy

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Noszył wilk razy kilka, ponieśli i wilka.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nieszczęścia chodzą parami.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie śmiej się, dziadku, z cudzego wypadku.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie pluj w studnię, bo może ci się zechce pić.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie mów hop, póki nie przeskoczysz.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.