Wiejski żywot

Jan Andrzej Morsztyn - "Wiejski żywot" - czytanki.pl

Jan Andrzej Morsztyn

Wiejski żywot

Chociaż ty, Jago, same tylko dwory
I miasta chwalisz, nawiedzić obory
(Wszak się i dworscy przejeżdżają radzi)
Wiejskie nie wadzi.

Nie gardź folwarkiem, tak wielcy panowie
Zbiegali w pole po pokój i zdrowie,
Tak się bawili ludzie przed potopem
Bydłem a snopem.

Wtenczas, co dały domowe okoły,
Tym się pyszniły niewyniosłe stoły,
Mniej potraw było z lepszą dobrą wolą
Przy chlebie z solą.

Tym zawierszali niewrzące obiady.
Co fruktów dały naszczepione sady,
Co spłacheć roli, co spichlerz domowy
I dojne krowy.

Słodkich im ze Włoch win nie niosły muły,
Nie znali Węgrów, symonów, rywuły,
Pragnienie wodą śmierzyli stokową,
Czaszą bukową.

Albo z jęczmiennym przeważywszy słodem
I piwnicznym ją wystudziwszy chłodem,
Upracowanym żeńcom koło żniwa
Dawali piwa.

Domowe krosna samodziałkę tkały,
Jedwabiu, złota chałupy nie znały,
Len tylko biały wystawiał strój z pełna
A z owce wełna.

Co wszytko miła słodziła swoboda,
Nie tknęła się ich przygoda ni szkoda.
Ani gniew panów, ni co bieży w koło
Fortuny koło.

Ale i teraz pojrzyj na te kraje,
Które ziemianin własnym pługiem kraje:
Ujrzysz, że łacniej o pokój przy zdroju
Niźli w pokoju.

Wierniej spokojny wczas chałupy strzeże,
Prędzej na górne bije piorun wieże,
Prędzej wiatr kruszy zawiłą dębinę
Niż gibką trzcinę.

Na gospodarskie patrz tylko zabawy:
Ten rybkom kopie sadzawki i stawy,
Ten na nie, chociaż nie pewien, czy będą,
Zachodzi z wędą;

Ten piosnki śpiewa i wieśniackie wiersze,
Ten wianki wije, ten z sitowia wiersze,
Ten przy skaczących po trawie barankach
Gra na multankach;

Tamten z konopnej wywiera psy sforki,
Ten tłuste tłucze kobusem przepiórki,
Ten na lep albo w powikłane motki
Łowi czeczotki:

Ten płoty grodzi około rozsady,
Ów szczepi w pniaki, ten obrywa sady,
Ten śliwy leje na powidła w prasy,
Ten rwie na lasy;

Ten większym bydłem rznie grzbiet twardej roli,
Ten zasię w skopiec zbierać mleka woli,
Ten żnie, ów wiąże, ten pożęle snopy
Układa w kopy;

Ten w przetak mannę za porannej rosy
Zbiera, ten młóci pozwożone kłosy,
Ten wieje, a ten o jasny dzień prosi,
Gdy siano kosi;

Ów sery tworzy, ten ściska twarogi,
Ten kapelusze plecie na śreżogi,
Tamten na skrzypkach na imi^ swej kumy
Wyrzyna dumy,

A dokończywszy dorocznej roboty,
Skoczy i w taniec, zrzuciwszy choboty,
I szczerze myśli po dobrym obżynku
O odpoczynku.

Żaden mu rozruch nie rozerwie wczasu,
Przykrego nigdy nie słyszy hałasu,
Prócz szumu z wody, co snowi pomocy
Dodaje w nocy.

Zdrowszy mu owoc, smaczniejsza jarzyna,
Co ją wykopie rydlem, niż zwierzyna,
Niż chleb podbitą piętą wywiercany,
Stojąc przed pany.

To pałac jego – uklecona chata,
Dworzanów trzyma parobcza zapłata,
Straż się też wierna na złodzieja sroży,
Kundel w obroży.

Ostatek dworu: baran, ciołek, woły;
Kapela: ptastwa krzyk z rana wesoły;
Piernaty: trawa; namiot pokojowy:
Cień jaworowy.

Szkarłatów nie masz ni drogiego złota,
Lecz oprócz kwiatków, co rostą u płota,
Słońce mu daje złoto i purpury,
Malując chmury.

Po chlebie nie zna oprócz samej wody,
W której się podczas przegląda z przygody;
Wierne z sąsiadów, chociaż nie ma wiele,
Ma przyjaciele.

Zdrad dworskich, figlów wolen i obmowy
Zjadłych języków, a jeśli ulowy
Plastr podbierając żądło mu zaszkodzi,
Miód to nadgrodzi.

Tyran tu nie drze, krwią ziemie nie broczy,
Wół tylko bodźcem zakłuty poskoczy,
A pan, na przyszły pożytek udany,
Strzyże barany.

Wojny nie słyszał ani widział bitwy,
Prócz między drobem z lotnymi rybitwy,
Oprócz niekrwawej, którą zwodzą bycy
Przy jałowicy.

Zazdrość tu w samej ma miejsce ochocie,
Kiedy się żeńcy ścigają w robocie,
Albo się ptacy pieniem przekrzykują,
Gdy słońce czują.

Na nowy co dzień zysk wesoły wstanie,
Snu mu zbyteczne nie przerwie staranie;
Nie dbać o złoto, nie dbać o klejnoty –
To jest wiek złoty.

Przy dobrej myśli, kto ma żyzne pługi,
Może i z dworskiej przeszydzać wysługi;
Gdzie taka wolność, pokój i zabawa,
Fraszka Warszawa.

Sam mu Kupido zadaje niewczasy,
Sam go na smętne myśli pędzi w lasy,
Ani jest wolen przed Wenerą płochą
Pod wiejską sochą.

Dlatego i ja ciebie tam prowadzę,
Jago, aza twej twardości co radzę,
Aza cię w polu, którą wszytko tleje,
Gwiazda zagrzeje.

Polecane wpisy

Cytat o inności (Pippi Pończoszanka)

„Ja jestem dziwna. Wszyscy są dziwni. Gdybyśmy wszyscy byli tacy sami, pomyśl, jakie to byłoby nudne!” – Pippi Pończoszanka

Cytat o szczęśliwym dzieciństwie (Astrid Lindgren)

„Dajcie dzieciom wolność. Pozwólcie im biegać z mokrymi stopami. Jeśli chcą wspinać się na drzewa, nie zatrzymujcie ich.” – Astrid...

Cytat o czasie (Władca Pierścieni)

„Jedyne, co musimy zdecydować, to co zrobić z czasem, który nam dano.” – Gandalf (J.R.R. Tolkien)

Cytat o akceptacji losu (Harry Potter)

„Co ma być to będzie, a jak już będzie, to trzeba się z tym zmierzyć.” – Rubeus Hagrid

Cytat o dobru i złu (Harry Potter)

„Wszyscy mamy w sobie zarówno światło, jak i mrok. Ważne jest, którą stronę wybierzemy, by działać. To nas określa.” – Syriusz Black

Cytat o świetle (Harry Potter)

„Szczęście można znaleźć nawet w najciemniejszych czasach, jeśli tylko ktoś pamięta o włączeniu światła.” – Albus Dumbledore

Cytat o poświęceniu czasu (Mały Książę)

„To czas, który poświęciłeś swojej róży, sprawia, że jest ona tak ważna.” – Mały Książę

Cytat o oswojeniu (Mały Książę)

„Oswoić to znaczy stworzyć więzy.” – Lis (Mały Książę)

Cytat o uważności (Kłapouchy)

„Niewielka odrobina troski i odrobina myślenia o innych robią wielką różnicę.” – Kłapouchy (Kubuś Puchatek)

Cytat o małym sercu (Kubuś Puchatek)

„Czasami… to najmniejsze rzeczy zajmują najwięcej miejsca w twoim sercu.” – Prosiaczek (Kubuś Puchatek)