Kap, kap, kap na szybie gra, deszcz orkiestrę własną ma. Pierwsza kropla stuka w róg, druga biegnie wprost pod próg.
Trzecia dzwoni o poranku, czwarta tańczy na kasztanku. Piąta śmieje się w kałuży: „Niechaj koncert jeszcze dłuży!”.
Wiatr dyrygent macha chmurą, liście klaszczą złotą górą. Wróbel słucha spod daszeczka, mokra błyszczy mu czapeczka.
A gdy słońce zza chmur zerknie, każdy dźwięk po cichu pierzchnie. Tylko w trawie, tuż przy płocie, lśnią kropelki jak klejnocie.
Posłuchaj teraz deszczu za oknem albo wystukaj palcami rytm wierszyka na stole. Spróbuj go przeczytać najpierw wolno, potem szybciej. Czy wszystkie krople brzmią tak samo?
Odkrywaj dalej

