Kłopot

Felicjan Faleński - "Kłopot" - czytanki.pl

Felicjan Faleński

Kłopot

Chciałbym być sławnym – marzę ja młodzieńczo,

Zanim mi serce nie zwiędnie,

Alem ciekawy, czym mię też uwieńczą,

Chcąc, by to było oszczędnie?

Jużciż – wawrzynem – jak jest rzecz przyjęta.

Cóż, kiedy ten upominek,

Jak moje pisma, pod placki na święta,

Wzięto na sosy do szynek.

Wiem, co mi nazbyt nie wzbogaci głowy

Ni też ją sosem poplami:

Włóżcie mi na nią lub wieniec cierniowy,

Albo czapeczkę z dzwonkami.

Polecane wpisy

Jaka praca, taka płaca.

Jaka praca, taka płaca.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak trwoga, to do Boga.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Grosz do grosza, a będzie kokosza.

Gość w dom, Bóg w dom.

Gość w dom, Bóg w dom.