Audiobooki

  • Akslop

    Miłosz Biedrzycki Akslop Akslop, może to jakieś duńskie miasto jestem tu przejazdem, co prawda na nieco dłużej, bo ministrowie rolnictwa usiedli na bańkach z mlekiem i zatarasowali wszystkie szosy. zdążono mnie trochę rozwałkować lokalnymi osobliwościami, jak Diwron czy Cziweżór. kochałem tutejsze dziewczyny, policja parę razy pogoniła mnie po chodnikach. mieszkańcy […]

    Czytaj więcej
  • Kilka słów w obronie świętości małżeństwa

    Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki „Zielonego Balonika” Kilka słów w obronie świętości małżeństwa Dziwny jakiś w pojęciach szerzy się zamęt, Czy małżeństwo to kpiny, czy też sakrament? Jakaś zaraza padła Na wszystkie nasze stadła, Zamiast siedzieć spokojnie, Wszystko dziś w wojnie. Dawniej, kto się raz złączył w bożym przybytku, Wiedział, że ma […]

    Czytaj więcej
  • Opowieść dziadkowa o cudach Rapperswylskich

    Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki „Zielonego Balonika” Opowieść dziadkowa o cudach Rapperswylskich Posłuchajcie ludkowie, Co wam dziadek opowie, Niech odpocznie sobie kwila; Wędruje jaz z Raperswila, Straśne cuda tam widział. Siedzi tam, moiściewy, Jenszy dziaduś poczciwy, Na ślusarce się rozumi, Różne śpasy kleić umi: Zrobili go Koperą. Jeżdżą ludzie z niebliska Do […]

    Czytaj więcej
  • Dzień p. Esika w Ostendzie

    Tadeusz Boy-Żeleński Piosenki „Zielonego Balonika” Dzień p. Esika w Ostendzie (na podstawie korespondencji do «Kuriera Warszawskiego» i na wszelką odpowiedzialność autora tychże korespondencji skreślony i pod muzykę podłożony) Des Lebens ungemischte Freude War *doch einem* Irdischen zutheil Gdy skwar dopieka Biednego człeka, Pot po nim ścieka, Topnieje już, Gdzież Esik […]

    Czytaj więcej
  • Majorat

    E. T. A. Hoffmann Powieści fantastyczne Majorat tłum. Józef Pracki Niedaleko od brzegów morza Bałtyckiego — stoi zamek dziedziczny rodziny Her…. , który zowią Her… burg. Okolica jest surowa i pustynna. Zaledwie tu i ówdzie na piaszczystym gruncie dostrzeżesz garści trawy. Zamiast tych ogrodów, jakie zazwyczaj zdobią siedziby pańskie, ponad […]

    Czytaj więcej
  • Tango jesienne

    Bruno Jasieński But w butonierce Tango jesienne Z. K. Jest chłodny dzień pąsowy i olive. Po rżyskach węszy wiatr i ryży ceter. Aleją brzóz przez klonów leitmotiv Przechodzisz ty, ubrana w bury sweter. Od ściernisk ciągnie ostry, chłodny wiatr. Jest jesień, szara, smutna polska jesień… Po drogach liście tańczą pas-de-quatre […]

    Czytaj więcej
  • Miłość na aucie

    Bruno Jasieński But w butonierce Miłość na aucie Było złote, letnie rano w szumie kolnych heksametrów. Auto szło po równej szosie, zostawiając w tyle kurz. Zbity licznik pokazywał 160 kilometrów. Koło nas leciały pola rozpluskanych, żółtych zbóż. Koło nas leciały lasy, i zagaja, i mokradła, Jakaś łąka, jakaś rzeka, jakaś […]

    Czytaj więcej