Kłopot

Felicjan Faleński - "Kłopot" - czytanki.pl

Felicjan Faleński

Kłopot

Chciałbym być sławnym – marzę ja młodzieńczo,

Zanim mi serce nie zwiędnie,

Alem ciekawy, czym mię też uwieńczą,

Chcąc, by to było oszczędnie?

Jużciż – wawrzynem – jak jest rzecz przyjęta.

Cóż, kiedy ten upominek,

Jak moje pisma, pod placki na święta,

Wzięto na sosy do szynek.

Wiem, co mi nazbyt nie wzbogaci głowy

Ni też ją sosem poplami:

Włóżcie mi na nią lub wieniec cierniowy,

Albo czapeczkę z dzwonkami.

Polecane wpisy

Co w rodzinie, to nie zginie.

Co w rodzinie, to nie zginie.

Co się odwlecze, to nie uciecze.

Co się odwlecze, to nie uciecze.

Co nagle, to po diable.

Co nagle, to po diable.

Co ma wisieć, nie utonie.

Co ma wisieć, nie utonie.

Co dwie głowy, to nie jedna.

Co dwie głowy, to nie jedna.

Cicha woda brzegi rwie.

Cicha woda brzegi rwie.

Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.

Bliższa koszula ciału.

Bliższa koszula ciału.

Biednemu zawsze wiatr w oczy.

Biednemu zawsze wiatr w oczy.