Z dużej chmury mały deszcz.


Z dużej chmury mały deszcz.

Wyszło szydło z worka.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.

W marcu jak w garncu.

Trafiło się ślepej kurze ziarno.

Ściany mają uszy.

Szewc bez butów chodzi.

Pasuje jak wół do karety.

Nie wywołuj wilka z lasu.

Nie od razu Kraków zbudowano.

Nie chwal dnia przed zachodem słońca.

Miłe złego początki.

Kuj żelazo, póki gorące.

Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje.

Kto pyta, nie błądzi.

Jaki pan, taki kram.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb ucięli.

Głową muru nie przebijesz.

Dobry żart tynfa wart.

Co się odwlecze, to nie uciecze.

Cicha woda brzegi rwie.

Baba z wozu, koniom lżej.
Jeśli szukasz jakiegoś konkretnego tytułu, skorzystaj z poniższej wyszukiwarki.